Komisja Europejska wydała decyzję w sprawie notyfikowanej przez polski rząd nowelizacji ustawy hazardowej dotyczącej internetu i ma do niej zastrzeżenia. Polski projekt nowelizacji ustawy budził także obawy wśród niektórych państw członkowskich Unii Europejskiej: Wielkiej Brytanii i Malty.
Do 16 sierpnia Polska nie ma prawa przyjąć nowelizacji ustawy hazardowej dotyczącej hazardu w internecie - oświadczyła Komisja Europejska.
Komisja Europejska sformułowania opinię, że pewne przepisy mogłyby być sprzeczne z prawem UE. Ponadto KE domaga się pewnych wyjaśnień co do pozostałych przepisów:
Rzecznik KE Fabio Pirotta odpowiadający za przemysł powiedział:
"Komisja Europejska dokładnie przestudiowała informacje nadesłane przez polskie władze oraz sam projekt legislacji. KE sformułowania opinię, że pewne przepisy mogłyby być sprzeczne z prawem UE. Ponadto KE domaga się pewnych wyjaśnień co do pozostałych przepisów”.
Rzecznik nie chciał zdradzić, jakie dokładnie są zastrzeżenia KE, twierdząc, że korespondencja z polskim rządem w tej sprawie ma charakter poufny.
Dodał, że zgodnie z decyzją KE, do 16 sierpnia Polska nie może przyjąć ostatecznie tej legislacji. Ten tzw. termin standstill obowiązuje, by wyjaśnić wszystkie wątpliwości KE i wprowadzić ewentualne poprawki do projektu. KE zastosowała w tym przypadku procedurę konsultowania z krajami członkowskimi projektów legislacyjnych przed ich ostatecznym przyjęciem, przewidzianą w dyrektywie z 1998 r. o wymianie informacji i wprowadzaniu przepisów z zakresu usług społeczeństwa informatycznego.
Procedura konsultacji projektów legislacyjnych służy właśnie temu, by przyjęte ustawy były zgodne z prawem UE i nie trzeba było pozywać krajów przez Trybunał Sprawiedliwości UE. Natomiast jeżeli projekt zostanie przyjęty bez wymaganych przez KE zmian, KE może wszcząć w trybie natychmiastowym postępowanie w związku z nowoprzyjętym przepisem. W styczniu 2008 r. KE wszczęła takie postępowanie przeciwko Niemcom po tym, jak nie dostosowały się do tzw. szczegółowej opinii wydanej w marcu 2007 roku.
Przeciwko nowelizacji ustawy protestowało wcześniej lobby hazardowe, uważając że nadmiernie ogranicza i utrudnia ona hazard w internecie.
Sigrid Ligne, Sekretarz Generalna Europejskiego Stowarzyszenia Gier i Zakładów EGBA powiedziała:
"Wspieramy intencje polskiego rządu w jego dążeniu do przyłączenia się do rosnącej liczby krajów regulujących rynek gier i zakładów prowadzonych przez Internet w UE. Jednakże obecny projekt przewiduje wiele przeszkód
i zobowiązań, które w dużym stopniu utrudnią licencjonowanym i uregulowanym w UE operatorom wnioskowanie o licencję w Polsce. Namawiamy Polskę do zrewidowania projektu
i dostosowania go do wymogów Traktatu Unii Europejskiej.”
i zobowiązań, które w dużym stopniu utrudnią licencjonowanym i uregulowanym w UE operatorom wnioskowanie o licencję w Polsce. Namawiamy Polskę do zrewidowania projektu
i dostosowania go do wymogów Traktatu Unii Europejskiej.”
Zastrzeżenia EGBA dotyczą m.in.:
• wymogu, zgodnie z którym licencjobiorca musi być założoną w Polsce spółką akcyjną lub spółką z o.o. o bardzo wysokim kapitale;
• możliwości wyłączenia firm, których akcje notowane są na giełdach papierów wartościowych;
• wymogu zainstalowania i przechowywania serwera na terytorium Polski, przez spółki prowadzące zakłady przez internet
• obowiązku prowadzenia wszystkich transakcji dotyczących zakładów za pośrednictwem polskiego banku lub w oddziale zagranicznego banku w Polsce;
• wyłączenia niektórych gier, np. pokera z prowadzenia przez internet;
• surowszego traktowania operatorów prowadzącymi gry i zakłady przez internet w stosunku do tych którzy nie wykorzystują sieci do ich prowadzenia (w zakresie wymaganych gwarancji finansowych i opłat licencyjnych);
Sigrid Ligne dodała: “Wydaje się, że niektóre z tych postanowień biorą się ze słusznej potrzeby uregulowania
i narzucenia zasad na rynku gier prowadzonych przez Internet, lecz duplikują one wymogi już spełnione w innych jurysdykcjach. Licencjonowane i uregulowane w UE spółki mogą spełniać wszelkie konieczne wymogi dotyczące przeciwdziałania oszustwom i ochrony konsumenta, i niekoniecznie wymagają prowadzenia przedsiębiorstwa w Polsce. Ten projekt pozostawia polskich konsumentów bez sprawiedliwego, bezpiecznego i konkurencyjnego rynku gier prowadzonych przez Internet”.
i narzucenia zasad na rynku gier prowadzonych przez Internet, lecz duplikują one wymogi już spełnione w innych jurysdykcjach. Licencjonowane i uregulowane w UE spółki mogą spełniać wszelkie konieczne wymogi dotyczące przeciwdziałania oszustwom i ochrony konsumenta, i niekoniecznie wymagają prowadzenia przedsiębiorstwa w Polsce. Ten projekt pozostawia polskich konsumentów bez sprawiedliwego, bezpiecznego i konkurencyjnego rynku gier prowadzonych przez Internet”.
Ponadto, niektóre z przepisów, takie jak wymagania i ograniczenia w zakresie reklamy również nasuwają pytanie czy w przypadku takich obostrzeń ustawy wejście firm na polski rynek będzie atrakcyjne ekonomicznie dla licencjonowanych w Unii Europejskiej operatorów.
Ministerstwo Finansów ogłosiło projekt nowelizacji w lutym tego roku, by wprowadzić zmiany do uchwalonej w listopadzie 2009 r. ustawy o grach hazardowych. Chodziło o wprowadzenie do już uchwalonej ustawy regulacji technicznych, które muszą podlegać notyfikacji UE. Zostały one specjalnie wyłączone z tamtego projektu, aby ten proces przeprowadzić zgodnie z zasadami członkostwa w Unii.
Więcej informacji na temat ustawy hazardowej i innych spraw zajdziesz na naszym forum:
Źródło: PAP, polishrounders.org

















G9Mii9 xqnetjayhkie
At last, smooene comes up with the “right” answer!